Ochrona twórczości i marki Fryderyka Chopina – co wolno, a czego nie? [Analiza prawna]
Autorem analizy jest koneser twórczości Fryderyka Chopina i prawnik Jacek Miłaszewski
Zakończona właśnie 19. edycja Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina ponownie zwróciła uwagę świata na naszego najsłynniejszego kompozytora. Wraz z zainteresowaniem muzyką Chopina regularnie pojawiają się pytania o ochronę prawną jego twórczości, wizerunku i nazwiska, zwłaszcza że w okresie konkursowym Internet zalewany jest gadżetami z podobizną artysty. Warto więc uporządkować, jakie przepisy regulują tego typu wykorzystanie i jakie ograniczenia nadal obowiązują pomimo wygaśnięcia autorskich praw majątkowych.
Ustawa o ochronie dziedzictwa Fryderyka Chopina – specjalny parasol ochronny
Od 2001 roku obowiązuje ustawa o ochronie dziedzictwa Fryderyka Chopina, unikatowy akt prawny gwarantujący szczególną, ogólnonarodową ochronę zarówno twórczości kompozytora, jak i przedmiotów z nim związanych. Dotyczy ona również miejsc pamięci – m.in. dworku w Żelazowej Woli.
Nadzór nad realizacją ustawy sprawuje Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, który pełni kluczową rolę w ochronie marki Chopina, archiwizacji dorobku kompozytora, a także w organizacji konkursu pianistycznego.
Czy po wygaśnięciu praw autorskich można dowolnie korzystać z muzyki Chopina?
Wiele osób błędnie zakłada, że skoro prawa autorskie wygasły, utwory Chopina stały się „dobrem niczyim”. Tymczasem ograniczenia nadal istnieją – i to istotne.
1. Ochrona artystycznych wykonań (prawa pokrewne)
Nagrania, interpretacje i aranżacje utworów Chopina są chronione przez przynajmniej 50 lat od wykonania. Oznacza to, że współczesne wykonania – np. nagrania uczestników tegorocznego konkursu – podlegają pełnej ochronie prawnej prawami pokrewnymi (na rzecz wykonawców, a także na rzecz producentów nagrań). Nie można więc wykorzystać ich w filmie, reklamie czy projekcie artystycznym bez uzyskania licencji.
2. Ochrona nazwiska i wizerunku jako dóbr osobistych
Nazwisko „Fryderyk Chopin” i jego wizerunek są chronione podobnie jak dobra osobiste. W praktyce oznacza to, że wykorzystywanie ich w sposób naruszający powagę lub reputację kompozytora może być kwestionowane przez państwo, reprezentowane przez ministra kultury.
Nazwisko „Chopin” jako znak towarowy – kto kontroluje markę wartą 3 miliardy złotych?
Narodowy Instytut Fryderyka Chopina zarejestrował nazwisko „Chopin” jako znak towarowy – zarówno w Unii Europejskiej, jak i międzynarodowo. Dzięki temu może licencjonować markę w różnych branżach, od perfum i zegarków po słodycze czy meble. Szacunkowa wartość marki to około 3 miliardy złotych.
Warto zwrócić uwagę na rynek alkoholi – wcześniejszy znak towarowy w tej kategorii posiada Podlaska Wytwórnia Wódek POLMOS S.A., której produkt „Chopin” jest dobrze znany w segmencie premium. Był także przypadek próby rejestracji zablokowany zarówno przez Instytut jak i przez Polmos:
https://ipkitten.blogspot.com/2025/02/the-power-of-reputation-euipo-confirms.html
Licencje niewyłączne – plusy i minusy dla przedsiębiorców
Instytut udziela wyłącznie licencji niewyłącznych, co oznacza, że:
- z tej samej licencji może korzystać wielu niezależnych przedsiębiorców,
- przedsiębiorca nie może samodzielnie pozywać naruszycieli – robi to wyłącznie Instytut,
- licencja ma charakter czasowy i wymaga odnowienia.
Mimo to wielu producentów decyduje się na współpracę, aby legalnie używać nazwiska Chopina w produktach klasy premium.
„Dziki” handel gadżetami z Chopinem – problem narastający po konkursie
Po zakończonym Konkursie Chopinowskim pojawia się fala gadżetów: koszulek, plakatów, kubków, figurek. Duża część z nich nie ma żadnej licencji. Sprzedawcy zwykle powołują się na „wolność korzystania z domeny publicznej”, co jednak nie zawsze jest zgodne z prawem. W praktyce Instytut może podejmować działania przeciwko przedsiębiorcom naruszającym ochronę nazwiska lub wizerunku, nawet jeśli nie chodzi o wykorzystanie samej muzyki.
Chopin w popkulturze – między humorem a ryzykiem naruszenia prawa
Postać Chopina funkcjonuje w memach, powiedzeniach i kulturze popularnej. Granica między żartem a naruszeniem dóbr osobistych bywa cienka, zwłaszcza gdy przedstawienie kompozytora ma charakter pejoratywny lub komercyjny. W takich sytuacjach rośnie ryzyko ingerencji ze strony podmiotów dbających o jego dziedzictwo.
Podsumowanie – Chopin wolny, ale nie „za darmo”
Choć twórczość Fryderyka Chopina znajduje się w domenie publicznej, jego marka, wizerunek, nazwisko oraz współczesne wykonania utworów podlegają rozbudowanej ochronie. W praktyce oznacza to, że:
- nie każde wykorzystanie muzyki Chopina jest legalne,
- komercyjne użycie nazwiska lub wizerunku wymaga licencji,
- Instytut pełni kluczową rolę w ochronie dziedzictwa i marki kompozytora,
- przedsiębiorcy muszą zachować ostrożność, szczególnie w okresach popularności związanej z Konkursem Chopinowskim.
Jeśli zależy nam na poszanowaniu dziedzictwa największego polskiego kompozytora, warto te zasady znać – i stosować w praktyce.
