Czy samplowanie jest legalne i jak legalnie samplować?

 w Strona główna

Muzyka oraz sposoby jej tworzenia nieustannie ewoluują, a jednym z przejawów tego procesu jest sampling. Czy samplowanie jest legalne? Jak legalnie samplować? Te i inne pytania są często stawiane przez muzyków.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co to jest sampel w muzyce?
  • Czy samplowanie jest legalne i jak legalnie samplować (a jak nie – na przykładzie Vanilla Ice)?
  • Czy istnieją prawa autorskie do sampla?
  • Jak się ma sampling do prawa cytatu?

Co to jest sampel w muzyce?

Sampling, w dosłownym tłumaczeniu oznacza “próbkowanie”. Polega na pobraniu fragmentu utworu muzycznego i umieszczeniu go w swoim utworze. Ten fragment to właśnie sampel w muzyce. Zazwyczaj poddaje się go pewnym modyfikacjom – dostosowuje się metrum, dodaje pożądane filtry i efekty dźwiękowe. Sample w muzyce zdarzają się bardzo często – opiera się na nich hip-hop, rap i inne gatunki. W utworze może pojawić się sporadycznie bądź być nieustannie powielany – zależnie od inwencji twórczej samplującego. Może też mieć różną długość, obejmującą pojedynczy dźwięk lub całe frazy czy motywy. Poniżej bardzo czytelny przykład sampli, wykorzystywanych przez znanego polskiego wykonawcę hip-hopowego – O.S.T.R.:

https://www.youtube.com/watch?v=eTCOu0ilSGk

Sampel w muzyce nie ma na celu “załatania dziur” w utworze czyimś pomysłem, ale wywołanie jakiegoś efektu – zaakcentowanie problemu, rozszerzenie tematyki utworu na płaszczyzny związane z dziełem oryginalnym, polemika, może być też oddaniem hołdu, wskazaniem źródła inspiracji, ujęciem podobnego tematu od innej strony. Podsumowując, sampling może mieć mnóstwo zastosowań i każdy sampel podlega indywidualnej ocenie. Samplowany może być beat, partia instrumentalna czy wokalna, cała zwrotka bądź pojedyncze słowa piosenki, innego utworu muzycznego czy nie muzycznego (np. fragment filmu).  

Sampling, jakim go znamy teraz, sięga swoją historią lat 70. i 80. XX wieku, czyli złotej ery hip-hopu. Pojawienie się samplingu na szeroką skalę jest ściśle związane z rozwojem cyfrowej obróbki dźwięku oraz rozwojem samplerów – specjalnych instrumentów muzycznych, odgrywających nagrane wcześniej próbki dźwięków. Obok hip-hopu, współczesnym gatunkiem korzystającym z samplingu jest jego dalekie odgałęzienie, czyli Lo-Fi hip-hop, który w skrócie polega na zapętleniu fragmentu jazzowej melodii, wraz z podłożonym hip-hopowym beatem oraz innymi efektami, okraszonym lo-fi, czyli low fidelity, co dosłownie tłumaczy się jako “niska wierność” (w muzycznym oczywiście znaczeniu), objawiająca się jako nadanie jakby “starego” brzmienia, pełnego szumów i syczeń.  

Czy samplowanie jest legalne

Wiedząc, co to jest sampel w muzyce, można zacząć zadawać sobie pytanie, czy samplowanie jest legalne. Już od początku swojego istnienia sampling balansował na granicy prawa. Ze względu na rozkwit tej techniki w USA, pierwsze kroki w jego sprawie podjęły właśnie amerykańskie sądy. Wymiar sprawiedliwości działał jednak z pewnym opóźnieniem i sampling dopiero w latach 90. doczekał się bliższej uwagi, między innymi za przyczyną głośnej sprawy utworu “Ice Ice Baby” wykonawcy Vanilla Ice. Raper wykorzystał w swoim utworze fragmenty piosenki “Under Pressure” autorstwa Davida Bowiego i Queen, konkretnie otwierającą utwór partię bassu i klawiszy, nie uzyskawszy uprzednio odpowiednich zgód od autorów. Sąd uznał to za naruszenie praw autorskich, w związku z czym Vanilla Ice musiał zapłacić niebagatelne odszkodowanie. Podobnych spraw było      więcej, jednak sampling do teraz nie doczekał się jednoznacznej regulacji w ustawodawstwie. I trudno się dziwić, gdyż liczba      sposobów samplowania oraz znaczenie sampla dla utworu pierwotnego oraz dla nowej kompozycji tworzą niezliczoną ilość kombinacji, tak że każdy przypadek samplingu trzeba badać indywidualnie.      

Zatem czy samplowanie jest legalne? Jest, ale żeby wiedzieć jak legalnie samplować, trzeba znać pewne wymogi wynikające z prawa autorskiego.

Prawa autorskie do sampla

Przed zastosowaniem samplingu trzeba wiedzieć, że twórcy samplowanego utworu przysługują prawa autorskie do sampla. Na gruncie polskiego prawa autorskiego twórca ma monopol na wydawanie zgody na korzystanie ze swojego utworu. Bez tej zgody praktycznie niemożliwe jest użycie sampla. Wbrew temu, co można nieraz usłyszeć, nie jest prawdą, że bardzo krótkie fragmenty utworu można samplować bez zgody autora. Prawa autorskie do sampla przysługują nawet w odniesieniu do najkrótszych fragmentów utworu. Długość fragmentu nie jest kryterium dopuszczalności. Kryterium tym jest rozpoznawalność wykorzystanego fragmentu nagrania     , co potwierdził     Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w głośnej sprawie Pelham i Haas przeciwko Kraftwerk

Zespół Kraftwerk w jednym ze swoich utworów wykorzystał charakterystyczny, dwusekundowy fragment sekwencji rytmicznej autorstwa Pelhama i Haasa. Długość fragmentu,      stosunkowo nieznaczna, nie miała znaczenia. Trybunał zwrócił uwagę, że to właśnie rozpoznawalność jest kluczowa przy ocenie konieczności uzyskania zgody. Oczywiście przy współczesnych możliwościach technicznych dany fragment nagrania      da się tak przerobić, że nie będzie on w żaden sposób przypominać      oryginału. W ten sposób autor fragmentu właściwie nie będzie mógł wykazać, że sampel należy do niego. Jednak zazwyczaj samplowane są bardzo charakterystyczne fragmenty, jak główne linie melodyczne czy kluczowe, zapadające w pamięć motywy. Nieposiadanie właściwej zgody w takim przypadku może oznaczać naruszenie praw autorskich i pokrewnych, co daje podstawę do wniesienia roszczeń z art. 79 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Rozpowszechnianie utworu bez posiadania odpowiedniej zgody może skutkować nawet      odpowiedzialnością karną – zgodnie z ustawą o prawie autorskim jest to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności.  

Oprócz zgody autora samplowanego fragmentu, konieczna jest także zgoda producentów fonogramu oraz wykonawców. Znana jest sprawa utworu “Pass the mic” amerykańskiego zespołu Beastie Boys, Twórcy wykorzystali sampla fletu poprzecznego, którego wykonawcą był James Newton, posiadając co prawda zgodę producenta fonogramu, nie posiadając jednak takiej zgody od Newtona, czyli autora wykorzystanej w nagraniu partii fletu. Na nieszczęście flecisty, amerykański sąd uznał, że samplowany fragment nie jest dość wyjątkowy i oryginalny, aby mógł być objęty ochroną prawną, więc nie uznał tego za naruszenie.

Sama ocena rozpoznawalności ma pewne granice. Otóż stosuje się przy niej kryterium “przeciętnego słuchacza”. Rozpoznanie fragmentu oryginalnego utworu w samplu ma być możliwe dla zwykłego odbiorcy, bez skomplikowanych i eksperckich analiz, aby fragment mógł być uznany za rozpoznawalny, a co za tym idzie, aby jego wykorzystanie wymagało zgody jego autora. 

O tym, jak wygląda problem samplowania w odniesieniu do utworów zmarłego twórcy przeczytasz w artykule Sampling po śmierci twórcy – czy to legalne? – MusiCodex – prawnicy od muzyki

Sampling a prawo cytatu

Zwolennicy samplingu, na pytanie “jak legalnie samplować” nierzadko odpowiadają “powiedz że korzystasz z prawa cytatu”. Prawo cytatu w polskim prawie stanowi jeden z przejawów tzw. dozwolonego użytku. Dozwolony użytek oznacza możliwość nieodpłatnego korzystania z utworu w zakresie własnego użytku osobistego, bez obowiązku uzyskania wpierw odpowiednich zgód, o których wspomniałem wcześniej. Najczęściej można spodziewać się takiej linii obrony, zwłaszcza że opisy nagrań w serwisie YouTube często zawierają informację, że „w utworze wykorzystano cytat muzyczny z utworu pt…….. zespołu ……….”. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych określa, choć nie w zupełności, w jakich celach może zostać użyty cytat. Są to:

  • wyjaśnianie
  • polemika
  • analiza krytyczna lub naukowa
  • nauczanie
  • prawa gatunku twórczości

Artyści hip-hopowi najczęściej powołują się na to ostatnie, zakładając, iż hip-hop jako gatunek twórczości oparty jest właśnie na takim “cytowaniu” innych utworów. Czy jednak w każdym przypadku prawo cytatu będzie odpowiedzią na pytanie “jak legalnie samplować”? 

Rzeczywiście, sampling w hip-hopie jest powszechną praktyką. Należy jednak pamiętać, że zgodnie z prawem dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu, ani godzić w słuszne interesy twórcy. Jeżeli artysta, powołując się na prawo cytatu, zastępuje swoją własną inicjatywę czyimś dziełem, ryzykuje takim działaniem naruszenie prawa. 

Aby skutecznie powołać się w samplingu na prawo cytatu, trzeba spełnić szereg warunków. Poza wymienionymi wyżej, cytat powinien też zostać wyodrębniony w utworze, do którego został przejęty. Utwór cytowany nie powinien też być modyfikowany. Sampling bardzo często wiąże się z modyfikacją oryginalnego nagrania. Korzystanie z prawa cytatu nie może też naruszać praw osobistych twórcy. Przepisy nie wyznaczają precyzyjnie granic prawa cytatu, dlatego ważne jest, aby dokonać właściwej oceny wynikającej z dokładnej analizy konkretnego nagrania. 

Sampling a ustawa o prawie autorskim

Czym właściwie jest sampling od strony prawnej? Kwestia ta nie jest wprost wyjaśniona. Na gruncie polskiego prawa wymienia się utwór inspirowany oraz dzieło zależne jako potencjalne możliwości zakwalifikowania utworu zawierającego sample. Obie różnią się od siebie zasadniczo. Dziełem zależnym jest opracowanie, w szczególności tłumaczenie, przeróbka i adaptacja. Utwory takie same podlegają ochronie prawnoautorskiej, jednak korzystanie i rozpowszechnianie opracowania wymaga zgody autora utworu pierwotnego, chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły. 

Nie można jednak stawiać znaku równości między samplem a opracowaniem w rozumieniu polskiego prawa. Jeżeli sampel jest jedynie dodatkiem, sporadycznie występującym w utworze, nie może być mowy o opracowaniu. Inne wnioski nasuwają się, gdy cały utwór oparty jest o pewien zapętlony sampel i nie przeważa w nim inwencja twórcza kompozytora. Opracowaniem nie jest utwór powstały na skutek inspiracji czyimś utworem. 

Kwalifikując utwór wykorzystujący sampel jako dzieło inspirowane, nie wymagana jest już zgoda autora utworu, od którego pochodzi inspiracja. Jednakże takie ujęcie tematu budzi wątpliwości. Owszem, utwór samplujący posiada swoje indywidualne i twórcze cechy obok elementów zapożyczonych, jednak sample trudno uznać jedynie za skutek natchnienia wzbudzonego cudzym utworem, gdyż są żywymi fragmentami tego utworu. Nie da się zatem powiedzieć, że na gruncie naszych ustaw problem prawnego ujęcia samplingu jest rozwiązany. 

Sampling – czy potrzebuje uregulowania?

Jak widać sampling jest dość skomplikowaną materią i może powodować masę problemów dla osób korzystających z tej techniki. Trudno go zakwalifikować do któregoś z istniejących pojęć prawnych, nie jest wprost uregulowany, a zasady jego stosowania wyinterpretowane są z niezwiązanych z nim ściśle przepisów. Prawo w końcu niemal zawsze jest krok do tyłu w stosunku do nieustannie zmieniającej się rzeczywistości. Póki co nic nie prognozuje zmian w tym temacie, jednak zainteresowanie samplingiem takich instytucji, jak Trybunał Sprawiedliwości UE może być jakimś początkiem. Z pewnością potencjalne wprowadzenie przepisów regulujących precyzyjniej tę technikę wyjaśniłoby sporo wątpliwości. Nie będzie to jednak łatwym zadaniem, gdyż dyskusja dotyczy techniki budzącej liczne kontrowersje     . 

 

Jerzy Lisiak

Recommended Posts
Comments
pingbacks / trackbacks

Napisz komentarz

3 × one =

Translate »